Leki, recepty, konsultacje u specjalistów, kontrole – życie z chorobą wiążę się często ze stałą obecnością farmakoterapii, hospitalizacjami, stosowaniem się do zaleceń lekarskich. To wszystko robimy, aby utrzymać swoje zdrowie, wyciszać chorobę czy wrócić do dobrego funkcjonowania.
Medycyna dziś oferuje wiele nowoczesnych metod leczenia i innowacyjnych terapii celowanych.
Czy można jednak zrobić coś więcej, co pozwoli poprawić też nasz…nastrój?
Współcześnie coraz częściej, oprócz samego leczenia ciała, zwraca się również uwagę na dbanie o swój dobrostan psychiczny w chorobie. Mamy do wyboru bardzo wiele terapii komplementarnych, czyli takich, które oprócz standardowego leczenia medycznego pozwalą zająć się swoim psyche, zadbać o wyciszenie, wewnętrzny spokój czy dopływ endorfin! 😊
Terapie dostępne w domu: proste, tanie, łatwe do wdrożenia
Oddech, mindfulness i relaksacja

Na czym polega:
To praktyki skupione na oddechu, obserwacji ciała, rozluźnianiu mięśni i uspokajaniu układu nerwowego. Mogą przyjmować formę 5-minutowego oddychania przeponowego, medytacji z aplikacji, wizualizacji albo relaksacji Jacobsona.
Geneza i ciekawostka:
Mindfulness wyrasta z tradycji medytacyjnych, ale we współczesnej medycynie został spopularyzowany m.in. jako świecki program redukcji stresu. NCCIH (National Center for Complementary and Integrative Health, w skrócie NCCIH, to amerykańskie Narodowe Centrum Zdrowia Komplementarnego i Integracyjnego działające przy National Institutes of Health. Zajmuje się naukową oceną metod komplementarnych, czyli takich, które mogą wspierać leczenie i dobrostan pacjenta, ale nie zastępują terapii medycznej) opisuje mindfulness jako praktykę zwiększania świadomości chwili obecnej, wykorzystującą oddech, wyobrażenia i inne techniki relaksujące ciało i umysł.
Dla kogo:
Dla osób z chorobami przewlekłymi, nowotworowymi, autoimmunologicznymi, bólem przewlekłym, bezsennością, lękiem przed badaniami, napięciem po diagnozie. Szczególnie dobre dla tych, którzy nie mają siły na aktywność fizyczną.
Uwaga:
Przy traumie, silnych atakach paniki albo depresji medytacja w ciszy może nasilać kontakt z trudnymi emocjami. Wtedy lepsza bywa relaksacja prowadzona głosem, krótka i z terapeutą.
Pisanie terapeutyczne / dziennik choroby

Na czym polega:
To zapisywanie myśli, emocji, objawów, pytań do lekarza, małych sukcesów albo rzeczy, które mimo choroby dały danego dnia ukojenie. Może mieć formę dziennika wdzięczności, listów niewysyłanych, mapy emocji lub „trzech zdań dziennie”.
Geneza i ciekawostka:
Pisanie ekspresywne stało się popularne w psychologii jako sposób porządkowania doświadczeń. W chorobie daje coś bardzo ważnego: poczucie, że chaos da się nazwać. A to, co nazwane, często mniej przeraża.
Dla kogo:
Dla osób w leczeniu onkologicznym, z chorobami przewlekłymi, endometriozą, niepłodnością, chorobami neurologicznymi, po operacjach, w żałobie po dawnej sprawności.
Uwaga:
Nie chodzi o pozytywne myślenie na siłę. Dobry dziennik choroby może zawierać złość, lęk, bezradność i czarny humor.
Łagodny ruch domowy: stretching, joga na krześle, mikrotaniec

Na czym polega:
To bardzo łagodna aktywność: rozciąganie w łóżku, joga na krześle, powolne krążenia barków, delikatny taniec do jednej piosenki, ćwiczenia mobilizacyjne. Celem nie jest forma, tylko kontakt z ciałem i poczucie: „jeszcze mogę się poruszyć”.
Geneza i ciekawostka:
Joga, tai chi i qigong są określane jako praktyki „medytacyjnego ruchu”, bo łączą element fizyczny i wyciszający. NCCIH podkreśla, że style jogi bardzo się różnią — od łagodnych po wymagające — dlatego w chorobie znaczenie ma dobór praktyki do możliwości osoby.
Dla kogo:
Dla osób po leczeniu, w rekonwalescencji, z bólem przewlekłym, napięciem, zmęczeniem, chorobami reumatycznymi, depresją, lękiem. Dobrze sprawdza się też u osób starszych.
Uwaga:
Po operacjach, przy przerzutach do kości, zawrotach głowy, anemii, duszności albo ryzyku złamań trzeba dobrać ruch z lekarzem lub fizjoterapeutą.
Terapie ze zwierzętami: koty, psy, konie
Dogoterapia

Na czym polega:
To wspierający kontakt z odpowiednio przygotowanym psem: głaskanie, zabawa, karmienie, proste komendy, spacer, ćwiczenia koncentracji. Pies daje relację bez oceniania, natychmiastową reakcję i bardzo cielesne poczucie obecności.
Geneza i ciekawostka:
Terapia z udziałem zwierząt rozwijała się szczególnie w szpitalach, domach opieki i psychiatrii. Mayo Clinic (Mayo Clinic to jedna z najbardziej znanych amerykańskich organizacji medycznych, łącząca działalność kliniczną, edukacyjną i badawczą) opisuje „pet therapy” jako szerokie pojęcie obejmujące działania i terapię z udziałem zwierząt, które mogą pomagać osobom lepiej radzić sobie m.in. z chorobami serca, nowotworami i zaburzeniami psychicznymi.
Dla kogo:
Dla dzieci w leczeniu, osób onkologicznych, pacjentów geriatrycznych, osób z demencją, depresją, PTSD, lękiem, samotnością, niepełnosprawnością. Mayo Clinic wymienia m.in. osoby w trakcie leczenia nowotworów, w placówkach długoterminowych, z chorobami sercowo-naczyniowymi, demencją, PTSD i lękiem jako grupy mogące odnieść korzyść.
Uwaga:
Nie dla osób z silną alergią, lękiem przed psami, obniżoną odpornością bez zgody lekarza lub ryzykiem infekcji.
Felinoterapia, czyli terapia z kotem

Na czym polega:
Kontakt z kotem jest zwykle spokojniejszy niż z psem: głaskanie, obserwacja, mruczenie, obecność na kolanach. Kot nie wymusza aktywności, co bywa idealne dla osób zmęczonych chorobą.
Ciekawostka:
Mruczenie kota często działa jak bodziec regulujący – rytmiczny, powtarzalny, ciepły. Dla wielu osób to relaksujący czas pozwalający skupić się na „tu i teraz”.
Dla osób z lękiem, bezsennością, samotnością, depresyjnością, chorobami przewlekłymi, po chemioterapii lub operacjach, gdy potrzeba spokojnej obecności, a nie intensywnej aktywności.
Uwaga:
Przy immunosupresji, świeżych ranach, alergii, ryzyku zadrapań albo zakażeń trzeba zachować ostrożność.
Konie: hipoterapia i terapeutyczna jazda konna

Na czym polega:
Tu warto rozróżnić dwie rzeczy. Hipoterapia to narzędzie wykorzystywane przez fizjoterapeutów, terapeutów zajęciowych lub logopedów, gdzie ruch konia jest elementem terapii. American Hippotherapy Association (organizacja zajmująca się standardami i edukacją dotyczącą hipoterapii, czyli wykorzystania ruchu konia jako narzędzia w pracy fizjoterapeutycznej, terapii zajęciowej lub logopedycznej) podkreśla, że hipoterapia nie jest osobną „jazdą konną”, ale sposobem użycia ruchu konia w planie terapii przez licencjonowanych specjalistów.
Geneza i ciekawostka:
Ruch konia jest trójwymiarowy i rytmiczny, przez co może aktywizować tułów, równowagę, napięcie mięśniowe i reakcje posturalne. Przegląd w literaturze medycznej opisuje hipoterapię jako wykorzystanie naturalnego chodu konia do dostarczania bodźców motorycznych i sensorycznych.
Dla kogo:
Dla dzieci i dorosłych z mózgowym porażeniem dziecięcym, zaburzeniami neurologicznymi, po udarach, z zaburzeniami równowagi, niepełnosprawnością ruchową, zaburzeniami integracji sensorycznej, autyzmem, czasem także przy trudnościach emocjonalnych.
Uwaga:
Nie dla każdego. Przeciwwskazaniem mogą być niestabilność kręgosłupa, ciężka osteoporoza, niekontrolowana padaczka, świeże operacje, silny lęk, alergia, aktywne stany zapalne.
Terapie z ciałem: choreoterapia i refleksologia
Choreoterapia, czyli terapia tańcem i ruchem

Na czym polega:
Nie chodzi o naukę kroków ani „ładne tańczenie”. Choreoterapia wykorzystuje ruch, gest, rytm, postawę ciała i improwizację do wyrażania emocji, budowania kontaktu z ciałem i rozładowywania napięcia.
Geneza i ciekawostka:
Nowoczesna terapia tańcem i ruchem rozwijała się w XX wieku, m.in. na styku tańca współczesnego, psychoterapii i pracy z ciałem. Jej piękno polega na tym, że ciało może „powiedzieć” coś, czego pacjent nie umie jeszcze ubrać w słowa.
Dla kogo:
Dla osób z depresją, lękiem, traumą, zaburzeniami obrazu ciała, po operacjach, z chorobami ginekologicznymi, onkologicznymi, przewlekłym bólem, chorobami neurologicznymi. Szczególnie cenna tam, gdzie choroba zmieniła relację z ciałem: po mastektomii, histerektomii, leczeniu endometriozy, utracie włosów, bliznach, zmianach w seksualności.
Uwaga:
W ostrym bólu, po świeżych zabiegach, przy zawrotach głowy lub ryzyku upadku ruch trzeba modyfikować.
Refleksologia

Refleksologia polega na uciskaniu określonych punktów na stopach, dłoniach lub uszach. Zwolennicy tej metody zakładają, że punkty te odpowiadają różnym obszarom ciała. Z perspektywy bezpiecznej opieki wspierającej najlepiej traktować ją jako formę relaksującego dotyku, a nie diagnostyki czy leczenia choroby.
Geneza i ciekawostka:
Praktyki uciskania stóp istniały w różnych kulturach, a współczesna refleksologia rozwinęła się w XX wieku. Dla pacjentów jej atrakcyjność polega na tym, że jest nieinwazyjna, spokojna i daje poczucie zaopiekowania.
Dla kogo:
Dla osób z napięciem, lękiem, stresem, bólem przewlekłym, zmęczeniem, w opiece paliatywnej i onkologicznej jako wsparcie dobrostanu. NCCIH opisuje badanie u kobiet z zaawansowanym rakiem piersi, w którym refleksologia była bezpieczna nawet dla bardzo kruchych pacjentek i poprawiała niektóre objawy, np. duszność, choć nie wszystkie, takie jak ból czy nudności.
Uwaga:
Cancer Research UK (Cancer Research UK to brytyjska organizacja charytatywna i badawcza zajmująca się nowotworami, profilaktyką, edukacją pacjentów oraz finansowaniem badań onkologicznych. Jej materiały są przydatne, bo jasno rozróżniają metody leczenia nowotworów od terapii komplementarnych, które mogą wspierać samopoczucie pacjenta) zaznacza, że refleksologia nie leczy ani nie zapobiega nowotworom; może natomiast pomagać niektórym osobom w relaksie, radzeniu sobie ze stresem, lękiem, bólem i poprawie nastroju. Ostrożność jest potrzebna przy zakrzepicy, ranach stóp, neuropatii, świeżych urazach, obrzękach, infekcjach skóry, cukrzycy z zaburzeniami czucia.
Fizjoterapia i fizjoterapia uroginekologiczna
Fizjoterapia jako terapia wspierająca w chorobie

Na czym polega:
Fizjoterapia pomaga odzyskiwać sprawność, zmniejszać ból, poprawiać oddech, mobilność, równowagę, siłę, funkcję blizn i jakość życia. W chorobie nie musi oznaczać intensywnych ćwiczeń – często jest to bardzo delikatna, precyzyjna praca.
Dla kogo:
Dla osób po operacjach, leczeniu onkologicznym, udarach, urazach, z chorobami neurologicznymi, reumatologicznymi, bólem przewlekłym, obrzękiem limfatycznym, osłabieniem po hospitalizacji.
Ciekawostka:
Dobra fizjoterapia często nie polega tylko na ćwiczeniach. Może obejmować edukację, pracę z blizną, terapię manualną, naukę oddychania, ergonomię, stopniowy powrót do aktywności i odzyskiwanie zaufania do ciała.
Fizjoterapia uroginekologiczna - szczególnie ważna w chorobach ginekologicznych

Na czym polega:
Fizjoterapia uroginekologiczna zajmuje się mięśniami dna miednicy, bliznami, bólem miednicy, funkcją pęcherza, jelit, seksualnością, napięciem mięśniowym i stabilizacją tułowia. To nie są tylko „ćwiczenia Kegla”. Czasem problemem jest osłabienie mięśni, ale bardzo często – ich nadmierne napięcie, ból, brak elastyczności albo trudność w rozluźnianiu.
Dlaczego jest tak ważna:
W chorobach ginekologicznych ciało często przechodzi przez ból, zabiegi, napięcie, lęk przed badaniem, blizny, zmiany hormonalne i zmiany w seksualności. Fizjoterapia uroginekologiczna pomaga odzyskać funkcję i poczucie bezpieczeństwa w obszarze, który dla wielu kobiet jest bardzo wrażliwy emocjonalnie.
W jakich problemach może pomóc:
Endometrioza i przewlekły ból miednicy
Przy endometriozie częste są napięcia mięśni dna miednicy, ból przy współżyciu, bolesne miesiączki, ból przy wypróżnianiu, napięcie brzucha i blizny po laparoskopii. Fizjoterapia może obejmować pracę z oddechem, bliznami, powięzią, naukę rozluźniania dna miednicy i terapię bólu.
Wulwodynia i ból sromu
ACOG (American College of Obstetricians and Gynecologists, to Amerykańskie Kolegium Położników i Ginekologów. Jest to organizacja opracowująca zalecenia i stanowiska kliniczne dla lekarzy zajmujących się zdrowiem kobiet, ciążą, porodem oraz chorobami ginekologicznymi) wskazuje, że kobiety z wulwodynią powinny być oceniane pod kątem dysfunkcji dna miednicy, a biofeedback i fizjoterapia, w tym fizjoterapia dna miednicy, mogą być stosowane w leczeniu bólu sromu.
Dyspareunia, czyli ból przy współżyciu
Ból seksualny może wynikać z napięcia mięśni, blizn, lęku przed penetracją, suchości, zabiegów, radioterapii, infekcji lub chorób zapalnych. Fizjoterapia może pomóc w nauce rozluźniania, odwrażliwianiu tkanek, pracy z blizną i stopniowym oswajaniu bodźców.
Nietrzymanie moczu i parcia naglące
Po porodach, operacjach, w menopauzie, po leczeniu onkologicznym lub przy zaburzeniach napięcia dna miednicy fizjoterapia może poprawiać kontrolę pęcherza i komfort codzienny. Cleveland Clinic (Cleveland Clinic – duży amerykański ośrodek medyczny i akademicki, znany z materiałów edukacyjnych dla pacjentów i specjalistów) opisuje rehabilitację dna miednicy jako pomocną m.in. przy nietrzymaniu moczu lub stolca, parciach, częstomoczu oraz bólu w obrębie miednicy.
Po operacjach ginekologicznych
Po histerektomii, laparoskopii, operacjach endometriozy, usunięciu torbieli, zabiegach onkologicznych czy nacięciach krocza można pracować z blizną, oddechem, napięciem brzucha, powrotem do ruchu i seksualności.
W trakcie i po leczeniu onkoginekologicznym
Po radioterapii, chemioterapii, brachyterapii lub operacjach może pojawić się ból, suchość, zwłóknienia, obrzęk, lęk przed dotykiem i trudności seksualne. Fizjoterapia uroginekologiczna może być częścią szerszej rehabilitacji, ale wymaga specjalistki znającej kontekst onkologiczny.
Ciekawostka:
Wiele kobiet słyszy: „proszę ćwiczyć Kegla”. Tymczasem przy nadmiernie napiętym dnie miednicy wzmacnianie może pogorszyć ból. Najpierw trzeba wiedzieć, czy mięśnie potrzebują siły, rozluźnienia, koordynacji, elastyczności czy odwrażliwienia.
Uwaga:
To terapia intymna, więc pacjentka ma prawo do pełnej informacji, zgody na każdy element badania, odmowy badania wewnętrznego i pracy etapami. Dobry specjalista nie forsuje ciała.
Aromaterapia, kąpiele dźwiękowe, relaksacja i koce obciążeniowe
Aromaterapia
Na czym polega:
Wykorzystuje olejki eteryczne – przez wąchanie, dyfuzor, kąpiel lub aplikację na skórę po rozcieńczeniu. Najczęściej stosuje się lawendę, bergamotkę, miętę, eukaliptus, drzewo herbaciane, rumianek.
Geneza i ciekawostka:
Rośliny aromatyczne były używane od starożytności w rytuałach, higienie, kosmetyce i leczeniu. Współcześnie aromaterapia jest zaliczana do metod komplementarnych; Cleveland Clinic opisuje ją jako użycie olejków eterycznych w celu wspierania dobrostanu lub łagodzenia objawów.
Dla kogo:
Dla osób z napięciem, bezsennością, nudnościami, zmęczeniem, lękiem, potrzebą stworzenia kojącego rytuału domowego. Może być dobra w chorobach przewlekłych, onkologicznych i w opiece paliatywnej – jako wsparcie nastroju, nie leczenie.
Uwaga:
Olejki są silnie skoncentrowane. Mogą uczulać, drażnić skórę i drogi oddechowe, być fototoksyczne lub wchodzić w interakcje z lekami; przegląd kliniczny wskazuje, że niektóre olejki mogą być toksyczne, łatwopalne, powodować dermatitis albo reakcje fototoksyczne. Ostrożnie u dzieci, kobiet w ciąży, osób z astmą, migrenami, padaczką, zwierzętami w domu i w trakcie leczenia onkologicznego.
Kąpiele dźwiękowe i relaksacja muzyką

Na czym polega:
Kąpiele dźwiękowe wykorzystują gongi, misy, dzwonki, kamertony, głos lub ambientowe brzmienia. Celem jest wejście w stan relaksu przez powtarzalny, otulający dźwięk. Nie jest to klasyczna muzykoterapia, jeśli nie prowadzi jej wykwalifikowany muzykoterapeuta.
Geneza i ciekawostka:
Dźwięk był używany rytualnie i leczniczo od wieków. Współczesna muzykoterapia jest bardziej uporządkowaną dziedziną – British Association for Music Therapy (Brytyjskie Stowarzyszenie Muzykoterapii, to organizacja zawodowa zrzeszająca i opisująca standardy pracy muzykoterapeutów) opisuje ją jako wykorzystanie muzycznej relacji z terapeutą do wspierania dobrostanu emocjonalnego, komunikacji, pewności siebie, koncentracji i świadomości siebie.
Dla kogo:
Dla osób z napięciem, bezsennością, przebodźcowaniem, lękiem, depresyjnością, bólem przewlekłym, zmęczeniem. Muzykoterapia może być szczególnie przydatna u dzieci, osób z demencją, pacjentów neurologicznych, osób po traumie i pacjentów w opiece paliatywnej.
Uwaga:
Kąpiele dźwiękowe mogą być nieprzyjemne dla osób z migrenami, nadwrażliwością sensoryczną, PTSD, padaczką dźwiękoczułą lub lękiem przy niskich, głośnych dźwiękach.
Koce obciążeniowe

Koc obciążeniowy daje głęboki, równomierny nacisk na ciało. Działa trochę jak „przytulenie” – może uspokajać, zmniejszać pobudzenie i ułatwiać zasypianie.
Geneza i ciekawostka:
Wywodzi się z koncepcji głębokiego nacisku stosowanego m.in. w terapii integracji sensorycznej. Początkowo był popularny w pracy z osobami w spektrum autyzmu, później trafił do domów jako narzędzie relaksacyjne.
Dla kogo:
Dla osób z lękiem, bezsennością, ADHD, przeciążeniem sensorycznym, stresem, napięciem. Może być pomocny w chorobach przewlekłych, kiedy ciało jest w stanie ciągłego alarmu.
Uwaga:
Nie dla niemowląt i małych dzieci bez specjalistycznej konsultacji, osób z dusznością, ciężką astmą, POChP, bezdechem sennym, klaustrofobią, znacznym osłabieniem, problemami z krążeniem lub niemożnością samodzielnego zdjęcia koca.
Terapie z przymrużeniem oka: śmiechoterapia i karaoke
Śmiechoterapia

Na czym polega:
To świadome używanie śmiechu, humoru, zabawy, komedii, ćwiczeń śmiechowych albo improwizacji jako sposobu na rozładowanie napięcia. Czasem śmiech jest spontaniczny, czasem zaczyna się „na niby”, a ciało i tak reaguje rozluźnieniem. Nie bez powodu mawia się, iż „śmiech to zdrowie!”.
Geneza i ciekawostka:
Śmiechoterapia kojarzona jest m.in. z ruchem jogi śmiechu oraz pracą klaunów medycznych w szpitalach dziecięcych. Jej siła polega na tym, że nie neguje choroby, ale tworzy przerwę w byciu „pacjentem”.
Dla kogo:
Dla osób z chorobą przewlekłą, onkologiczną, depresyjnością, lękiem, stresem opiekunów, hospitalizacją, długim leczeniem. Szczególnie dobra w grupach wsparcia i na oddziałach dziecięcych.
Uwaga:
Nie każdy chce „się śmiać” w chorobie. Humor musi być zaproszeniem, nie presją. Po operacjach brzucha intensywny śmiech może boleć -wtedy wybieramy delikatniejsze formy.
Karaoke

Na czym polega:
Śpiewanie ulubionych piosenek – samemu, z bliskimi albo w grupie. Może być zabawne, wzruszające, energetyzujące i oczyszczające.
Ciekawostka:
Karaoke łączy kilka rzeczy naraz: oddech, głos, wspomnienia, ekspresję emocji, rytm, kontakt społeczny i odrobinę wygłupu. To nie musi być terapia formalna, żeby działało terapeutycznie.
Dla kogo:
Dla osób z obniżonym nastrojem, samotnością, napięciem, potrzebą ekspresji, chorobą przewlekłą, rekonwalescencją. Może być świetne w domach opieki, grupach wsparcia, rehabilitacji społecznej, psychoonkologii.
Uwaga:
Przy problemach z głosem, duszności, po intubacji, operacjach szyi lub przy silnym zmęczeniu śpiew powinien być łagodny.

Czym jest arteterapia?
Arteterapia to forma terapii wykorzystująca tworzenie: rysunek, malarstwo, kolaż, glinę, fotografię, tkaninę, mandale, pracę z kolorem, symbolem i obrazem. Nie chodzi o talent ani ładny efekt. Chodzi o proces, emocje i znaczenie tego, co powstaje.
American Art Therapy Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Arteterapii. Organizacja opisuje arteterapię jako profesjonalną formę wsparcia psychicznego, w której wykorzystuje się proces twórczy, wiedzę psychologiczną i relację terapeutyczną) definiuje arteterapię jako używanie aktywnego tworzenia, procesu kreatywnego i teorii psychologicznej w relacji psychoterapeutycznej, aby wspierać jednostki, rodziny i społeczności. Brytyjskie BAAT (British Association of Art Therapists, to Brytyjskie Stowarzyszenie Arteterapeutów – organizacja zawodowa opisująca standardy arteterapii i rolę arteterapeutów)opisuje ją jako ustaloną formę psychoterapii, w której sztuka jest głównym sposobem ekspresji obok rozmowy z arteterapeutą, a celem jest m.in. zmniejszenie cierpienia i poprawa zdrowia społecznego, emocjonalnego i psychicznego.
Geneza i ciekawostka
Arteterapia jako dziedzina rozwinęła się szczególnie w XX wieku, kiedy zauważono, że osoby w kryzysach psychicznych, po traumach albo w chorobie często wyrażają przez obraz to, czego nie potrafią powiedzieć. Czasem rysunek jest bezpieczniejszy niż słowo.
Jakie są terapie kreatywne
Do terapii kreatywnych można zaliczyć:
- arteterapię – obraz, kolor, forma, symbol;
- terapię przez rękodzieło -ceramika, szycie, tkanie, kolaż, scrapbooking.
Gdzie się ją stosuje?
Arteterapię stosuje się w szpitalach, hospicjach, poradniach zdrowia psychicznego, szkołach, domach pomocy społecznej, ośrodkach rehabilitacyjnych, oddziałach psychiatrycznych, onkologii, neurologii, geriatrii, pracy z dziećmi i osobami po traumie. AATA wskazuje, że arteterapeuci pracują m.in. w instytucjach medycznych, szkołach, centrach wellness i praktyce prywatnej.
Dla kogo i w jakich chorobach?
- W onkologii: pomaga wyrazić lęk, złość, żałobę po dawnym ciele, doświadczenie utraty włosów, blizn, zmian kobiecości lub męskości.
- W chorobach ginekologicznych: może wspierać osoby z endometriozą, niepłodnością, po histerektomii, po poronieniach, po leczeniu onkoginekologicznym.
- W depresji i lęku: daje bezpieczny kanał ekspresji, kiedy rozmowa jest za trudna.
- W traumie: pozwala pracować symbolicznie, bez konieczności natychmiastowego opowiadania szczegółów.
- W demencji: obraz, kolor i muzyka mogą uruchamiać wspomnienia i kontakt.
- U dzieci: pomaga nazwać emocje, których dziecko nie potrafi jeszcze opisać językiem dorosłych.
- W chorobach przewlekłych: daje poczucie sprawczości: „mogę coś stworzyć, nawet jeśli nie mogę kontrolować choroby”.
Uwaga
Arteterapia to nie to samo co warsztaty plastyczne, choć warsztaty też mogą być wspierające. Terapia zakłada obecność osoby przygotowanej do pracy z emocjami, symbolami i kryzysem psychicznym.
Terapie wspierające nie zastępują leczenia medycznego, ale pomagają człowiekowi przejść przez chorobę z większym spokojem, poczuciem sprawczości i kontaktem ze sobą. Dają przestrzeń na ulgę, odpoczynek od lęku, wyrażenie emocji oraz odzyskiwanie relacji z ciałem, które w chorobie często staje się źródłem bólu lub niepewności. Ich największą wartością jest to, że przypominają: pacjent nie jest tylko diagnozą – nadal jest osobą, która może doświadczać przyjemności, bliskości, twórczości i sensu.
